Moda na hollywoodzki uśmiech

Sorry, this entry is only available in Polish. For the sake of viewer convenience, the content is shown below in the alternative language. You may click the link to switch the active language.

Sylwia JagłaMamy takie metody i techniki, że możemy uśmiech na tyle poprawić, żeby odmłodzić pacjenta o kilka lat. Jak dbać o zęby i co zrobić, aby nasz uśmiech był jeszcze piękniejszy – o tym z Gazetą Wyborczą rozmawia nasza stomatolog – Sylwia Jagła.

Marcin Behrendt (Gazeta Wyborcza Toruń): Mamy modę na ładne zęby.

Sylwia Jagła: Ona była zawsze.

Nieprawda. Do dentysty szliśmy wtedy, kiedy strasznie bolał ząb.

Patrząc z tej perspektywy, można powiedzieć, że zrobiła się moda na stomatologię estetyczną. Chodzi o to, by nie tylko poprawić funkcję żucia, ale sprawić, żeby cały uśmiech dobrze wyglądał. Obecnie mamy takie metody i techniki, że możemy poprawą uśmiechu odmłodzić pacjenta o kilka albo nawet o kilkanaście lat.

Przez zęby?

Oczywiście! Piękne białe zęby zwracają uwagę i potrafią nas diametralnie odmienić oraz odmłodzić. Zmieniając kształt i ustawienie zębów, możemy poprawić rysy twarzy, a nawet zniwelować niewielkie zmarszczki oraz osiągnąć efekt pełniejszych ust.

Co trzeba zrobić, by mieć hollywoodzki uśmiech?

Wszystko zależy od wieku pacjenta. Kiedyś stomatologia estetyczna kojarzyła się z luksusem dla młodych. Teraz, dzięki koronom cyfrowym, licówkom oraz aparatom ortodontycznym, jesteśmy w stanie poprawić wygląd zębów pacjentów w każdym wieku. Możemy sprawić, by uśmiech wyglądał zupełnie naturalnie. Zabiegi tanieją z roku na rok i ich dostępność jest coraz większa.

Sylwia JagłaNa upiększanie uśmiechu decydują się pacjenci w wieku…

…raczej młodzi, do 40 roku życia. Pamiętajmy jednak, że wiek nie jest żadnym ograniczeniem i piękne zęby można mieć niezależnie od metryki.

U starszych prostowanie zębów jest możliwe?

Oczywiście, ale wszystko zależy od tego, w jakim stanie są zęby. Wcześniejsze leczenie nie zawsze pozwala na założenie aparatu ortodontycznego. Wtedy myślimy o licówkach i cyfrowych koronach porcelanowych. Licówkami jesteśmy w stanie skorygować kształt i kolor zębów. W przypadku większych ubytków i zniszczeń struktury zęba zakładamy korony porcelanowe.

Co to są licówki?

To porcelanowe nakładki na zęby. Delikatnie szlifuje się powierzchnię zęba i cementuje na niej licówkę. Pacjenci często myślą, że to duża ingerencja w strukturę zęba, natomiast przy obecnej technice możliwe jest minimalne oszlifowanie szkliwa, bez szkody dla pacjenta.

Mam zniszczony mały ząb, pani doklei do niego zasłonkę, żeby wyglądał jak nowy biały i był śliczny?

Dokładnie. Dzięki licówkom i koronom możemy dowolnie zmienić kształt i wygląd zębów oraz nadać im dowolny kolor.

A czym są korony cyfrowe?

To indywidualnie przygotowane oraz dopasowane korony porcelanowe, zbudowane z najwyższej jakości materiału ceramicznego – cyrkonu. To, co różni je od klasycznych koron porcelanowych, to najwyższa estetyka oraz trwałość. Każda korona jest komputerowo przygotowywana przez dentystę oraz technika, co sprawia, że są idealnie dopasowane i za każdym razem wyjątkowe.

Sylwia JagłaCzy aparaty ortodontyczne tylko prostują zęby?

Nie. Poprawiają też ich ustawienie, niwelują przestrzenie między zębami. Korygując wady zgryzu wpływają też na poprawę rysów twarzy. Dzięki nim praktycznie tworzymy uśmiech na nowo. Obecnie aparaty są nie tylko metalowe. Mamy też do wyboru m.in. aparaty estetyczne z zamkami ceramicznymi, czyli białymi, w kolorze zębów, aparaty nakładkowe, bez żadnych zamków, które zakładamy na zęby i są praktycznie niewidoczne oraz lingwalne, czyli językowe, zakładane po wewnętrznej stronie zębów.

Kiedyś aparat ortodontyczny był czymś wstydliwym.

Te czasy minęły. Aparaty są bardzo popularne, tyle dzieci i młodzieży je nosi. Zdarza się, że młodzi ludzie chcą zakładać aparaty nawet wtedy, gdy nie muszą, bo koledzy i koleżanki mają.

Słyszałem, że aparaty ortodontyczne ofiarowuje się w prezencie.

To jest jak z okularami. Kiedyś były czymś wstydliwym, teraz nosimy je dla stylu. W naszym gabinecie, dzięki karcie podarunkowej, także można ofiarować bliskiej osobie piękny uśmiech. Taki prezent na pewno będzie bardziej pożyteczny niż jakiś zbyteczny gadżet.

Ile kosztuje aparat?

To zależy od jego rodzaju. Jeden łuk metalowy od 1,5 do 2 tys. zł, aparat estetyczny ok. 2,5 tys. zł za łuk, aparaty lingwalne są niestety droższe.

Sylwia JagłaUpiększanie uśmiechu boli?

W zasadzie nie, wszystkie zabiegi, które mogą być nieprzyjemne dla pacjenta, wykonujemy w znieczuleniu. Trzeba jednak pamiętać, że takie leczenie trochę trwa i wymaga współpracy pacjenta z lekarzem. Ale efekt jest na tyle zadowalający, że warto się poświęcić.

Trochę trwa, to znaczy ile?

Jeśli chodzi o aparaty ortodontyczne, średnio półtora do dwóch lat, ale wszystko zależy od pacjenta i jego wady. Natomiast jeśli mówimy o koronach cyfrowych czy licówkach, efekt jest natychmiastowy, już po kilku wizytach.

A ile kosztują wszystkie zabiegi niezbędne do upiększenia uśmiechu?

To sprawa indywidualna. Generalnie, żeby poprawić uśmiech leczeniem protetycznym lub ortodontycznym, trzeba przygotować się na wydatki od tysiąca do kilku tysięcy złotych za całość.

A co z pacjentami, którym brakuje pojedynczych zębów.

Wtedy myślimy o implantach lub mostach porcelanowych.

Słyszałem dużo różnych opinii o implantach, że nie do końca są bezpieczne, powodują zapalenia.

Implanty są bardzo bezpieczne. Trzeba jednak pamiętać, że pracujemy na żywym organizmie, to nie jest fabryka, gdzie mamy stuprocentową pewność, że zabieg zakończy się sukcesem. Dużo zależy od codziennej higieny jamy ustnej, współpracy pacjenta z lekarzem.

Jak to wygląda technicznie?

Pacjent musi być odpowiednio przygotowany. Przeprowadza się z nim dokładny wywiad lekarski i na tej podstawie kwalifikuje do zabiegu. Najpierw wkręca się tytanową śrubę.

Sylwia JagłaPod narkozą?

W znieczuleniu miejscowym, ogólne nie jest konieczne. Zabieg jest bezbolesny, dosyć szybki. Odsłania się dziąsło, wkręca implant w kość i po pewnym czasie można osadzić koronę.

Między pozostałymi zębami jest tyle miejsca?

Jest albo trzeba je stworzyć.

Zeszlifować zęby po bokach?

Nie, jest kilka metod, które można ze sobą łączyć, np. wcześniej założyć aparat. Często łączy się leczenie ortodontyczne z protetycznym.

Jeśli nie chcę implantów, to może mi pani założyć most.

Mosty są osadzane na stałe, pacjent ich nie zdejmuje, nie kojarzą się z protezą. Zakładanie mostu porcelanowego wiąże się najczęściej z oszlifowaniem dwóch sąsiednich zębów.

Trzeba go założyć na zdrowe zęby?

Most osadzamy na sąsiadujące z luką tzw. zęby filarowe. Po zabiegu między nimi jest korona, tzw. przęsło mostu, która uzupełnia brakujący ząb.

Zęby filarowe są niszczone?

Często pacjenci tak myślą. Faktycznie, jeśli mamy do czynienia z kimś, kto pozostałe zęby ma zupełnie zdrowe, to niestety musimy ingerować w zdrowe tkanki. Jednak najczęściej trafiają do mnie pacjenci, którzy na tych zębach mają już jakieś wypełnienia lub prowadzone było wcześniej leczenie kanałowe. Wtedy dla takich zębów jest to tylko dodatkowa ochrona.

Są mody na to, co się robi na zębach? Pacjenci chcą zakładać specjalne nakładki, biżuterię?

Zdarza się. Ale teraz raczej dąży się do tego, żeby uśmiech był jak najbardziej naturalny. I nie świecił sztucznością. Kiedyś, gdy stomatologia estetyczna była nowością, wszyscy zabiegali, by zęby były jak najbielsze. W ten sposób często osiągano efekt “bieli lodówki” i od razu było widać, że to coś sztucznego. Zęby zębami, ale musimy podchodzić do każdego indywidualnie i patrzeć na całokształt, co u kogo będzie współgrało harmonijnie z urodą, rysami twarzy. Ten sam kolor czy kształt licówek i koron będzie inaczej wyglądał u niebieskookiej blondynki o jasnej karnacji, a inaczej u czarnookiego latynosa. Teraz chodzi o to, by tylko specjalista mógł odróżnić ząb naturalny od poprawianego.

Sylwia JagłaPrzychodzą do pani ludzie z dziwnym życzeniami, chcą mieć czerwony ząb albo niebieski?

Tak, ale są to pacjenci pięcio-, sześcioletni. Im możemy zaproponować np. różowe, zielone, niebieskie wypełnienia do zębów mlecznych. Dorośli na szczęście nie mają takich życzeń.

Są domowe sposoby na wybielanie zębów?

Pacjenci zawsze takie znajdą, ale nie jest to najlepsze dla zębów.

Możemy zrobić więcej szkody niż pożytku.

Najczęściej są to preparaty, które dosyć mocno ścierają szkliwo i pacjenci zgłaszają się później do stomatologów z opłakanym stanem szkliwa i dużą nadwrażliwością zębów. Często pozostaje tylko wykonanie licówek bądź koron porcelanowych.

Sami w domu nie możemy zrobić nic, żeby zęby były białe?

Nic nie zastąpi codziennej higieny jamy ustnej. Do tego dochodzą kontrolne wizyty u stomatologa, a raz na pół roku profesjonalne oczyszczanie w gabinecie. Profesjonalna higiena jamy ustnej, czyli usuwanie kamienia oraz piaskowanie, potrafią rozświetlić nasze zęby i utrzymują dziąsła w dobrym stanie. Taki zabieg to koszt 120-200 zł, więc warto odwiedzić dentystę.

A pasty wybielające?

Są wybielające, bo mają więcej środka ściernego niż inne pasty. Natomiast ze względu na skład nie można ich stosować przez cały czas. One raczej podtrzymują efekt wybielania lub piaskowania zębów w gabinecie. Działają za krótko. Pacjent szczotkując zęby dwa razy dziennie przez dwie minuty, nie jest w stanie ich sobie wybielić w znacznym stopniu. Jesteśmy w stanie wybielać zęby w domu, ale preparatem, który dostaniemy od stomatologa w gabinecie.

Jak wybiela się zęby?

Stosujemy do tego środki chemiczne. Mamy np. metodę gabinetową w czasie jednej wizyty. Pacjent przychodzi na zabieg, trwa to około godziny, i od razu ma oczekiwany efekt.

Jest też wybielanie nakładkowe. Pacjent dostaje żel do domu i specjalnie przygotowane dla niego nakładki. Potrzebne są dwie wizyty. Pierwsza, żeby pobrać wyciski i druga, żeby odebrać nakładki. Później przez dwa tygodnie pacjent codziennie na noc nakłada na zęby nakładki z żelem, stopniowo osiągając zamierzony efekt. Musimy pamiętać o stosowaniu tak zwanej “białej diety” w trakcie i dwa tygodnie po wybielaniu, a więc unikać produktów mocno barwiących np. buraczków, czerwonego wina, kawy i papierosów.

Piaskowanie kojarzy mi się z kołami samochodowymi.

Bo to podobny proces. Pod dużym ciśnieniem piasek z wodą jest kierowany na powierzchnię zębów i usuwa przebarwienia od kawy, herbaty, papierosów. Nie jest to metoda wybielania, ale odświeżenia, przywrócenia naturalnego koloru zębów. Często pacjenci przychodzą wybielić zęby, a okazuje się, że wystarczy je wypiaskować i wypolerować, by osiągnąć zadowalający efekt.

A co z biżuterią na zęby?

Nie jestem jej zwolenniczką, ale można ją założyć. Są to malutkie kryształki, które na klej stomatologiczny przyklejamy do zębów.

Rozmawiał Marcin Behrendt, Gazeta Wyborcza Toruń

 

***
Sylwia Jagła

Jest absolwentką wydziału lekarsko-stomatologicznego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Specjalizuje się w leczeniu zachowawczym, kanałowym, protetyce oraz pedodoncji czyli leczeniu dzieci. Prywatnie interesuje się fitnessem, zdrowym stylem życia, architekturą oraz uwielbia dalekie podróże.

Uśmiech kosztuje

  • Piaskowanie 120-200 zł
  • Korona porcelanowa 700-1,2 tys. zł
  • Licówka porcelanowa około 1,2 tys. zł
  • Most porcelanowy od 700 zł za punkt mostu – w zależności od liczby brakujących zębów i rodzaju materiału
  • Aparat metalowy od 1,5 do 2 tys. zł za jeden łuk
  • Aparat estetyczny ok. 2,5 tys. zł za jeden łuk